Ograniczenia prędkości i ich sens

Pozostańmy jeszcze przez moment przy zagadnieniach związanych z prędkością samochodów. Istnienie ograniczeń tejże jest dla większości z nas czymś naturalnym.

Nie dziwimy się temu, że na drogach pojawiają się znaki informujące o ograniczeniach. Czy jednak spełniają one swoje zadanie i czemu tak naprawdę służą? Typowe ograniczenie prędkości w terenie zabudowanym to w polskich realiach 50 kilometrów na godzinę.

Takie regulacje obowiązują w większości miast. Czy są rzeczywiście przestrzegane? Okazuje się, że co do zasady nie – i dzieje się to za cichym przyzwoleniem samej drogówki, która teoretycznie mogłaby karać za to mandatami.

W praktyce musiałaby ukarać wszystkich, czyli ruch drogowy zostałby całkowicie wstrzymany. To rzecz jasna niewykonalne.

Norma ta ma stanowić dla kierowców sygnał ostrzegawczy i ma powodować, aby nie przekraczali oni prędkości w sposób rażący, który mógłby stanowić niebezpieczeństwo dla nich samych oraz dla innych osób. Podobnie sprawy mają się z ograniczeniami prędkości na autostradach, które także są mocno naginane i pewien rodzaj społecznej umowy sprzyja akceptacji tego faktu.